Putin dolewa oliwy do ognia w sprawie Smoleńska. Ale jego konferencja pokazała, że utknął w miejscu

Putin dolewa oliwy do ognia w sprawie Smoleńska. Ale jego konferencja pokazała, że utknął w miejscu

 „Wielka” konferencja prasowa Władimira Putina to przedsmak jego kolejnej kadencji. Wyraźnie widać, że będzie to epoka zastoju. Nawet kpiny ze zwolenników smoleńskiego spisku, choć w Polsce wywołały poruszenie, tak naprawdę nie są niczym nowym. Podobnie jak w innych kwestiach, także w tej sprawie rosyjski przywódca utknął w miejscu.

To była jedna ze słabszych, „wielkich” konferencji prasowych Władimira Putina. Choć krótka wzmianka o katastrofie smoleńskiej zelektryzowała Polskę, to słuchając, co prezydent mówił w innych sprawach właściwie można było ziewać z nudów.

Czytaj dalej: Newsweek