Krzysztof Głowacki: Usyk cały czas mi uciekał. Nie potrafiłem do niego podejść

Krzysztof Głowacki: Usyk cały czas mi uciekał. Nie potrafiłem do niego podejść

Krzysztof Głowacki nie obronił pasa mistrza świata federacji WBO w wadze junior ciężkiej. Polak przegrał w Ergo Arenie z Ukraińcem Oleksandrem Usykiem. - Nie miałem sposobu, żeby do niego podejść. Ciągle mi uciekał - powiedział po walce Głowacki.

W swojej 27. walce na zawodowym ringu, drugiej obronie mistrzowskiego pasa, pochodzący z Wałcza pięściarz doznał pierwszej porażki. Młodszy od Polaka o rok Usyk przez całą walkę był od Głowackiego szybszy, bił mocniej i celniej. Sędziowie punktowi jednogłośnie przyznali mu bardzo wyraźne zwycięstwo - 119-109, 117-111 i 117-111.

- Oleksander był lepszy, ale jeszcze wrócę. Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni - powiedział po walce "Główka" w rozmowie z Mateuszem Borkiem. - Nie miałem sposobu, żeby podejść do Usyka. Świetnie chodził na nogach, nie byłem w stanie sięgnąć go swoimi ciosami - dodał podopieczny trenera Fiodora Łapina.

Opuszczałem ręce, chciałem, żeby Oleksander się wystrzelał, ale on dobrze rozkładał siły. Największym problemem było to, że mi uciekał. Muszę popracować nad tym, żeby szybciej poruszać się na nogach - podkreślił Głowacki, który pas mistrza świata WBO zdobył w sierpniu 2015 roku, wygrywając przez nokaut z Marco Huckiem.

Źródło: sportowefakty.wp.pl