"Turystyka szpitalna" zmorą lekarzy. Cierpią oni i ci naprawdę chorzy

"Turystyka szpitalna" zmorą lekarzy. Cierpią oni i ci naprawdę chorzy

Szpitalny Oddział Ratunkowy to dla lekarzy najtrudniejszy odcinek frontu. To tu dzień i noc trafiają pacjenci, często wymagający natychmiastowej pomocy. Jednak według szacunków 70 procent pacjentów pojawia się tam bez potrzeby. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Doktor Teresa Ożarek-Medyńska jest ordynatorem SOR-u w Szpitalu Solec w Warszawie. Na dyżurze jest od siódmej rano do późnej nocy. Tylko do południa zespół dr Ożarek-Medyńskiej musi się zająć 30 pacjentami. Część została przywieziona przez pogotowie. Większość zgłosiła się sama.

Czytaj dalej: www.tvn24.pl