Świat
Czeskie linie lotnicze upadły

Sąd Miejski w Pradze ogłosił w środę upadłość zadłużonej spółki Ceske Aerolinie (CSA). Wniosek złożyła sama spółka, która stała się niewypłacalna z powodu kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa.

CSA ma prawie 70 mln euro długu i eksploatuje trzy ostatnie samoloty.

Pod koniec ubiegłego miesiąca firma złożyła do sądu upadłościowego wniosek o restrukturyzację, która m.in. zakłada zwolnienie wszystkich 430 osób, które pracują jeszcze w CSA. W zgłoszonych przez przewoźnika zobowiązaniach wysokości prawie 70 mln euro, ponad połowę stanowią koszty nieopłaconych lub niewykorzystanych biletów lotniczych.

Jedna z najstarszych na świecie linii lotniczych, która powstała w 1923 r., została doprowadzona do bankructwa przez kryzys związany z pandemią koronawirusa, gdy musiała anulować dużą liczbę połączeń.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Ponad trzy czwarte Polaków deklaruje, że wie, jak zachować się podczas pożaru lub innej sytuacji kryzysowej.
Od 10 września do 9 grudnia 2026 roku wschodnia część Polski zostanie objęta czasową strefą ograniczonego ruchu lotniczego EP R134.
W czeskim i polskim internecie trwa kampania dezinformacyjna, mająca na celu skłócenie społeczeństw obu państw - donoszą czeskie media.
Bank Gospodarstwa Krajowego opublikował raport poświęcony odporności polskich samorządów na różnego rodzaju kryzysy, w tym konflikty zbrojne.
Linie lotnicze walczą o klientów i przetrwanie w czasie kryzysu paliwowego, który wywołał irański konflikt.
Polska otrzymała od strony słowackiej wniosek o zgodę na przelot samolotu premiera Roberta Ficy do Moskwy. Analizujemy dokumenty - przekazał rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Maciej Wewiór.
Linia Ryanair słynie z rygorystycznych zasad dotyczących wielkości bagażu podręcznego. Teraz pasażerowie muszą się przygotować na jeszcze dokładniejsze kontrole.
Orlen i ceny paliw w Polsce znalazły się pod lupą rządu, który nie wyklucza wprowadzenia ograniczeń sprzedaży paliw dla obcokrajowców.
W ostatnich tygodniach kierowcy w Polsce i Niemczech z niedowierzaniem patrzą na wyświetlacze przy dystrybutorach. Jeszcze na początku miesiąca tankowanie w Polsce uchodziło za atrakcyjną alternatywę dla niemieckich cen, a dziś ta przewaga topnieje w oczach.