Setki Ukraińców i Polaków przeszły w niedzielne popołudnie ulicami Krakowa, jednocząc się w marszu solidarności z zaatakowanym dokładnie dwa miesiące temu krajem.
Na jarmarku bożonarodzeniowym w Krakowie za talerz pierogów albo pajdę chleba ze smalcem trzeba zapłacić 30 złotych, a z jakimś dodatkiem 40 zł. Zupa kosztuje 25 złotych. Wysokie ceny nie odstraszają. Na krakowskim rynku gromadzą się tłumy mieszkańców i turystów.
Tylko w pierwszym półroczu liczba biznesów związanych ze sztuczną inteligencją wzrosła o ponad 6 tysięcy, czyli o prawie połowę; średnio powstają 34 takie firmy dziennie - podaje w poniedziałkowym wydaniu „Rzeczpospolita”.