Ta fińska miejscowość chce się wypromować. I działa w sposób, który można nazwać "strategią Kłapouchego". Mieszkańcy narzekają, marudzą i chwalą się, jakimi są ponurakami.
W Puolance liczą, że ich pesymizm to będzie magnes na turystów. A może i tych, którzy z Puolanki uciekli w świat.
Czytaj dalej: www.tvn24.pl