Los jej i jej męża stał się jedną z głównych historii wychwalanego miniserialu "Czarnobyl". Pół roku po premierze pierwszego odcinka Ludmiła Ignatenko oskarża HBO i producentów serii, twierdząc, że nie wyraziła zgody na wykorzystanie jej historii.
W rozmowie z BBC opowiada, jak musiała się mierzyć z krytyką po emisji programu.
Czytaj dalej: RMF24