Biskup Damian Muskus z Krakowa na początku października zamieścił ogłoszenie, w którym zachęcał, by składać mu propozycje pracy. Teraz przekazał, że udało mu się zarobić na nich w sumie około 25 tysięcy złotych.
Warto jednak wspomnieć, że oferta pracy duchownego nie była związana z faktyczną potrzebą "dorobienia sobie" po godzinach, a zbiórką dla chorej Kamili.
9 października biskup Damian Muskus z Krakowa zamieścił w mediach społecznościowych ogłoszenie, w którym poinformował, że szuka pracy dla "człowieka z jego wykształceniem". Oferował, że za "symboliczną kwotę tysiąca złotych" może wykonać np. działania pielęgnacyjne w ogrodzie.
"Reakcja na ogłoszenie o poszukiwaniu pracy, które zamieściłem na Facebooku, przerosła moje najśmielsze oczekiwania" - napisał kilka dni po zamieszczeniu wpisu.