Przewodniczący rady Trondheim, gospodarza przyszłorocznych mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym, oświadczył, że miasto nie życzy sobie obecności rosyjskich sportowców i zaapelował do międzynarodowej federacji narciarskiej o ich wykluczenie.
”Oczywiście to nie zależy od nas lecz od FIS, ale jej działacze muszą usłyszeć głośno nasz stanowczy punkt widzenia. Moja wiadomość do rosyjskich zawodników brzmi tak: "nie jesteście u nas mile widziani” - podkreślił Ranum.
Przewodniczący rady Trondheim wyjaśnił, że chodzi o wojnę w Ukrainie oraz sterowany przez państwo i do dzisiaj nie wyjaśniony doping w Rosji. Zdaniem dziennika ”Verdens Gang” jest to głos skierowany też do międzynarodowego komitetu olimpijskiego, który zamierza pozwolić rosyjskim sportowcom na start w Paryżu pod warunkiem, że wypełnią pewne kryteria.