Każdemu, kto będzie wezwany do odbycia ćwiczeń wojskowych, przysługuje bezpłatny urlop na ten czas oraz uposażenie, którego wysokość zależy od zajmowanego stanowiska służbowego i stopnia wojskowego.
W sobotę Władysław Kosiniak-Kamysz na konferencji prasowej w Lublinie zapowiedział, że będzie zwiększał liczebność armii polskiej.
- Nie tylko wartości liczbowe są ważne, ale zdolności operacyjne i na to położę dużo większy nacisk - podkreślił. Wskazał, że rozwój potrzebny jest szczególnie w miejscach, które są bezpośrednio narażone na niebezpieczeństwo oraz, że potrzebna jest ustawa o obronie cywilnej, która już ma być w przygotowaniu.
- Musimy być gotowi na każdą ewentualność. Sytuacja na Ukrainie jest bardzo poważna, a Rosja jest nieprzewidywalna w swoich działaniach - powiedział szef MON.
Resort obrony planuje, że do odbycia ćwiczeń wojskowych zostanie wezwanych w tym roku do 200 tys. osób. Oprócz tych, którzy mają przeszkolenie wojskowe, takie wezwanie dostaną też osoby wykonujące zawody przydatne armii, np. kucharze, lekarze, kierowcy kategorii C i D, spawacze, informatycy czy tłumacze.