Są grupy zawodowe czy pracownicy konkretnych instytucji, którzy nie muszą się martwić o powołanie do wojska, nawet po wybuchu wojny.
Wyłączeni z mobilizacji są m.in. posłowie, senatorowie, pracownicy urzędów, ministerstw czy NBP, ale też pracownicy mediów publicznych.
Kpt. Joanna Maciaszek, rzeczniczka prasowa Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji, w rozmowie z Business Insiderem Polska wyjaśniła, jak w praktyce przebiega proces mobilizacji.
Rzeczniczka CWCR tłumaczy, że wezwania otrzymują w pierwszej kolejności żołnierze pasywnej rezerwy, którzy mają już nadany przydział mobilizacyjny. Osoby, które wcześniej nigdy nie miały nic wspólnego z wojskiem i nigdy wcześniej nie miały żadnego przeszkolenia, raczej nie będą wzywane na początku konfliktu.