Od pierwszych dni czerwca pasażerowie odlatujący z lotniska w Genui będą mogli zabrać do bagażu podręcznego słoik liguryjskiego złota, czyli aromatycznego sosu pesto. Słoik może mieć pojemność od 100 do 500 mililitrów i nikt się nie będzie czepiał, że to niegodne z przepisami. Musi być jednak na nim naklejka „Pesto jest dobre”. Tak mieszkańcy Ligurii, naginając nieco przepisy bezpieczeństwa, propagują swoje dziedzictwo kulinarne i pomagają tym, którzy tego potrzebują.
Dochód ze sprzedaży etykiet zasili konto organizacji Flying Angels, która zajmuje się na całym świecie transportem chorych dzieci do szpitali, m.in. samolotami.
Czytaj więcej: tvp.info