Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel przekonywał w czwartek w Sejmie, że za pojawienie się ASF w okolicach Warszawy odpowiada albo celowe działanie, albo żywność z Ukrainy. Tłumaczył, że wirus nie pojawił się w gospodarstwach, gdzie stosowana jest bioasekuracja.
Czytaj dalej: wprost.pl