Polska
Na leśnych ścieżkach łatwiej złapać kleszcza niż w zaroślach. Aż siedem razy

Chodzenie po lesie ścieżkami, po których wędrują dzikie zwierzęta, znacznie zwiększa ryzyko złapania kleszcza. Nowe badania polskich i słowackich naukowców rzucają nowe światło na to, gdzie podczas leśnych wędrówek warto uważać.

Kwestią tego, gdzie istnieją największe skupiska kleszczy, zajęła się grupa badaczy z Polski i Słowacji. Naukowcy z Uniwersytetu Pavla Jozefa Šafárika w Koszycach i Słowackiej Akademii Nauk w Koszycach, a także z Wydziału Biologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu i Instytutu Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu wyniki swoich badań przedstawili w "Annals of Agricultural and Environmental Medicine".

Czytaj dalej: www.tvn24.pl

 

Powiązane publikacje
Turcja wprowadziła nocne zakazy wstępu na wybrane, popularne plaże nad Morzem Śródziemnym.
Czy już niedługo po ulicach Warszawy będą przechadzały się dinozaury, a Neandertalczycy zaczną urządzać polowania? Polska Akademia Nauk właśnie uruchomiła projekt Muzeum Historii Naturalnej w Warszawie.
Wraz z końcem majówki Tatrzański Park Narodowy (TPN) oficjalnie kończy sezon zimowej aktywności na stokach.
Komisja Zdrowia przyjęła we wtorek poprawkę wydłużającą o rok termin zdania egzaminu językowego przez lekarzy z Ukrainy.
Ponad połowa polskich pacjentów ignoruje zalecenia lekarza, co powoduje straty w wysokości ponad 20 mld złotych rocznie - pisze we wtorek "Dziennik Gazeta Prawna”.
Od 1 lipca wzrośnie płaca minimalna w ochronie zdrowia. Podwyżki odczują nie tylko lekarze czy pielęgniarki, ale także pracownicy niemedyczni czy farmaceuci.
Polska wypada zaskakująco słabo w globalnym rankingu więzi z naturą. Choć lasy, jeziora i góry mamy niemal na wyciągnięcie ręki, nowe badanie pokazuje, że jako społeczeństwo coraz mniej czujemy się częścią przyrody.
Na Półwyspie Helskim powstała nowa atrakcja. Do sieci trafiły zdjęcia nowego cypla, a zachwyceni internauci komentują: "powiększyła nam się ojczyzna". Nic dziwnego, że w miniony weekend spacerowicze chętnie odwiedzali miejsce, które okrzyknęli "nowym kawałkiem Polski".
Uciekali z Ukrainy przed wojną i tak trafili do Polski. Najczęściej dzięki pomocy innych, bo sami nie potrafią o siebie zadbać.