Polska
Miał zapłacić 750 zł kosztów sądowych. Przyniósł dwa worki groszówek

Nietypowy sposób zapłaty za koszty sądowe. 34-latek, który miał uiścić 750 zł, przyniósł do sądu w Ostrowie Wielkopolskim dwa worki pełne groszówek – czytamy na ostrow24.tv. W sumie ważyły 30 kilogramów. Musiała interweniować policja.

Czytaj dalej: rmf24.pl

Powiązane publikacje
Powstała elitarna jednostka rosyjskich służb specjalnych, składająca się z hakerów, snajperów i szpiegów. Ich zadaniem jest likwidacja przeciwników przywódcy Rosji Putina.
Volkswagen rozpoczyna jedną z największych inwestycji przemysłowych ostatnich lat w Polsce. Koncern rozbuduje fabrykę we Wrześni, aby produkować nową generację w pełni elektrycznego eCraftera.
Usługi kurierskie cieszą się ogromną popularnością i większość osób przynajmniej raz na jakiś czas z nich korzysta. To proste i wygodne rozwiązanie, ale ma pewne ograniczenia.
Dyskusja o przyszłości Grenlandii wchodzi w nowy etap. Często humorystyczny, o czym informują media. Agencja AP podała, że ponad 200 tys. podpisów ma już duńska inicjatywa "Kupmy Kalifornię od Trumpa".
Ponad 235 mln metrów sześc. gazu ziemnego wynoszą odkryte przez Orlen zasoby złoża Siedlemin w pobliżu Jarocina w Wielkopolsce.
Widowiska, festiwale, rekonstrukcje historyczne podczas obchodów 1000. rocznicy koronacji królewskich.
Burmistrz świętokrzyskich Radoszyc trafił do aresztu. Jak dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada, taką decyzję w środę późnym wieczorem podjął sąd na wniosek kieleckiej prokuratury, która postawiła samorządowcowi siedem zarzutów. Wcześniej burmistrz i dwie urzędniczki zostali zatrzymani przez CBA.
– Migranci często nie mają wykształcenia. Szukają rozwiązania. Często próbują uciekać od wojen. Czasami też wyjeżdżają z powodu zmian klimatycznych. Otwieranie szeroko bram nie jest dobrym rozwiązaniem. Uważam, że powinno się rozwiązywać problemy, które powodują ich przyjazd. Te problemy, które są obecne tam, gdzie oni mieszkają – powiedział.
99-letnia mieszkanka leżącego w amerykańskim Illinois miasteczka Macomb, która w 1942 roku rzuciła w ostatniej klasie szkołę, by zastąpić na rodzinnej farmie zmobilizowanego brata, wróciła po 80 latach do liceum i odebrała dyplom podczas uroczystej ceremonii