Tym razem nie było cudu w katedrze w Neapolu. Kilka razy do roku skrzepnięta krew świętego Januarego staje się płynna, żeby ponownie zastygnąć. Według wiernych, brak cudu to zły znak.
Święty January, patron katedry w Neapolu, zginął męczeńską śmiercią w IV wieku. Według tradycji skrzepniętą krew zebrano do ampułek, a ta wtedy stała się płynna. Pierwszy przypadek cudu w miał miejsce w 1389 roku, gdy pokazano ampułki z krwią wiernym.
Czytaj więcej: Wirtualna Polska