Polska to z pewnością jeden z bardziej zróżnicowanych krajów. Mamy niezwykłe szczęście mieszkając w nim. To jeden z niewielu tak małych krajów, na terenie którego mamy dosłownie wszystko.
Turyści znaleźli kolejną martwą fokę na plaży pomiędzy Pogorzelicą i Mrzeżynem. Zwierzę miało roztrzaskaną czaszkę. – To mogła być śruba łodzi – podejrzewają przedstawiciele WWF. Tylko w czwartek morze wyrzuciło 10 martwych fok. WWF zwiększa liczbę Błękitnych Patroli i przygotował specjalną petycję.
Europejskie dowództwo amerykańskich sił specjalnych przeprowadza co dwa lata ćwiczenia Trojan Footprint, w których biorą udział jednostki specjalne państw NATO i sprzymierzonych. W tym roku w ćwiczeniu uczestniczą specjalsi z Belgii, Kanady, Danii, Estonii, Niemiec, Łotwy, Litwy, Holandii, Norwegii, USA i Polski.
Nad Bałtykiem znaleziono już pięć martwych fok, których obrażenia wskazują, że to człowiek przyczynił się do śmierci tych zwierząt. Za wskazanie sprawcy lub sprawców organizacje i osoby prywatne zadeklarowały przekazanie przynajmniej 55 tysięcy złotych nagrody.
W co najmniej trzech miejscach w ciągu kilku dni na polskich plażach znalezione zostały pociski sygnalizacyjne, pochodzące z okrętów podwodnych rosyjskiej produkcji.
Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi zaskarżyła w fińskim sądzie administracyjnym zgodę na budowę 374 km odcinka Nord Stream 2 w wyłącznej strefie ekonomicznej Finlandii.
Naukowcy od lat próbują oszacować ilość leżących na dnie Bałtyku toksycznych substancji, a przede wszystkim ustalić ich w miarę dokładną lokalizację. Chcą też zbadać sposób, w jaki oddziałują one na środowisko morskie i ichtiofaunę.
Rosja rozpoczęła dzisiaj manewry na Morzu Bałtyckim. Rosyjska flota testuje m.in. rakiety.
Na dnie Bałtyku zalega niebezpieczna pamiątka po czasach II wojny światowej. Z ustaleń dziennikarzy programu „Alarm!” w TVP1 wynika, że trujące substancje, dotąd chronione przez szczelne stalowe beczki, są jedzone przez korozję. To powoduje, że do Bałtyku dostają się niebezpieczne związki.
Z raportu Instytutu Studiów nad Wojną wynika, że rosyjskie wojska lądowe są gotowe do prowadzenia wojny konwencjonalnej na Ukrainie a także wojny hybrydowej w państwach bałtyckich.