Na pomniku Armii Czerwonej w Szczyrku ktoś czerwoną farbą namalował znak Polski Walczącej. Ambasada Rosji wydała w tej sprawie specjalne oświadczenie, pełne skandalicznych uwag i nieprawdziwych zarzutów pod adresem polskiego rządu. Rosjanie domagają się również natychmiastowej naprawy pomnika.
Google ugięło się pod „niespotykaną polityczną presją” i usunęło wspierany przez rosyjski rząd kanał RT (Russia Today) ze swojego pakietu premium kanałów YouTube – podał portal Washington Examiner.
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) poinformowała o „przymusowym wydaleniu” dziennikarza rosyjskiej telewizji NTV Wiaczesława Niemyszewa, który wcześniej relacjonował wydarzenia w opanowanych przez prorosyjskich separatystów rejonach Donbasu.
W sieci zadebiutował portal o nazwie "Hamilton 68", który ma zapewniać dostęp do danych o aktualnych kampaniach propagandowych Rosji na Twitterze. Patronem portalu, w ramach inicjatywy „Sojusz w Obronie Demokracji”, jest amerykański think tank German Marshall Fund.
Duma Państwowa, niższa izba parlamentu Rosji, przyjęła dziś apel, w którym określa polską ustawę o zakazie propagowania komunizmu jako „bluźnierczy akt” i oznajmia, że nie można wybaczyć tym, „którzy znieważają pamięć żołnierzy” Armii Czerwonej.
Fundacja Warsaw Institute, będąca jest ośrodkiem analityczno-badawczym uruchomiła na swojej stronie internetowej zakładkę „Russia Monitor”, poświęconą analizie działań Kremla w kontekście ich krótko- i długoterminowych konsekwencji.
W poniedziałek prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o zakazie propagowania komunizmu, która reguluje kwestie usunięcia obiektów budowlanych o charakterze nieużytkowym, np. pomników gloryfikujących ustrój totalitarny.
„W sferze informacyjnej podlegamy atakowi na wielką skalę ze strony Rosji i nie ma na to żadnej odpowiedzi z naszej strony” - tłumaczy były dowódca wojsk NATO w Europie gen. Philip Breedlove.
Minister finansów Niemiec Wolfgang Schaeuble ogłosił, że Berlin jest zainteresowany zniesieniem sankcji na Rosję, lecz taka decyzja zależy wyłącznie od postawy Moskwy. Ostro zaatakował przy tym telewizję RT, zarzucając jej prowadzenie wojny propagandowej.
Antyukraińskie protesty w Polsce są opłacane przez Federację Rosyjską. Dzięki ukraińskim hakerom poznaliśmy rachunki oraz sumy jakie dostają organizatorzy tych demonstracji. Jeden z liderów wiecu z 2014 roku miał otrzymać 300 amerykańskich dolarów.