Świat
Niemcy przestają być rajem dla imigrantów

Imigranci przestają już tak chętnie przyjeżdżać do Niemiec, choć czekają na nich setki tysięcy ofert pracy.

Ostatnie działania rządu w Berlinie na pewno tu nie pomagają – pisze Business Insider Polska.

"Imigracyjny raj" – jeszcze niedawno właśnie tak były określane Niemcy. Pomogła rzecz jasna polityka otwartych drzwi Angeli Merkel, która zdecydowała się przyjąć uchodźców z Syrii. W 2016 r. Światowe Forum Ekonomiczne w Davos uznało Niemcy za najlepszy kraj do życia na świecie.

W 2016 r. wskaźnik "imigracji netto" wyniósł 640 tys., a potem jeszcze przez dwa lata utrzymywał się na poziomie przekraczającym 400 tys. Potem przyszło załamanie. W covidowym 2020 r. Niemcy zyskały "tylko" 200 tys. imigrantów, a rok później – 316 tys.

Polaków w Niemczech też już nie przybywa w szybkim tempie. Ich liczba w 2021 r. nieco co prawda wzrosła, ale od pięciu lat utrzymuje się na podobnym poziomie 860-870 tys. osób. A od 2011 do 2017 r. ich liczba w Niemczech się niemal podwoiła!

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Około 250 niemieckich żołnierzy bierze udział w rozpoczynających się na Litwie pierwszych wspólnych ćwiczeniach od czasu osiągniętego w czerwcu porozumienia o rozmieszczeniu w tym kraju brygady wojsk niemieckich w celu wzmocnienia wschodniej flanki NATO.
Praca zdalna przypadła Polakom do gustu. 6 na 10 naszych rodaków twierdzi, że rozważyłoby zmianę firmy, gdyby pracodawca nakazał im wrócić do całkowicie stacjonarnego trybu pracy.
Niemiecka minister spraw wewnętrznych wyraziła niepokój w związku z rosnącą liczbą uchodźców przekraczających szlak bałkański i Morze Śródziemne.
Łącznie od początku roku do końca lipca ponad 140 pracodawców zgłosiło do urzędów pracy plany przeprowadzenia zwolnień grupowych, które mają objąć blisko 12,7 tys. osób.
69 proc. uchodźców pracujących w Polsce komunikuje się w języku polskim w miejscu pracy. 54 proc. potwierdza, że uczy się już języka polskiego, natomiast 28 proc. wykazuje chęć podjęcia takiej nauki
Co druga firma w Polsce w najbliższym półroczu nie planuje podwyżek ani nowych benefitów dla pracowników.
Sejm przyjął uchwałę, w której wzywa rząd Niemiec do przyjęcia odpowiedzialności politycznej, historycznej, prawnej oraz finansowej za wszystkie skutki spowodowane przez drugą wojnę światową.
Szybkość przechodzenia młodych ludzi z edukacji na rynek pracy jest bardzo zróżnicowana w poszczególnych państwach członkowskich UE.
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz odrzucił polskie żądania w sprawie strat wojennych z czasów II wojny światowej. Był o to pytany w wywiadzie dla „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.