NATOscope
Ukraina nie zostanie oficjalnie zaproszona do NATO na szczycie w Wilnie

Liderzy państw NATO nie zaproszą oficjalnie Ukrainy do dołączenia do Sojuszu Północnoatlantyckiego na szczycie w Wilnie, który odbędzie się w połowie lipca.

Tak oświadczył w poniedziałek w Berlinie sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg na wspólnej konferencji prasowej z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem.

"Nie rozmawiamy na temat wysłania formalnego zaproszenia na szczycie w Wilnie i podczas przygotowań do szczytu" - powiedział reporterom Stoltenberg, zaznaczając, że przywódcy NATO będą jednak dyskutować na temat tego, w jaki sposób bardziej zbliżyć Ukrainę do Sojuszu.

Ostrzegł także przed zaakceptowaniem przez świat zamrożonego konfliktu na Ukrainie w zamian za zakończenie wojny.

"Wszyscy chcemy, żeby ta wojna się skończyła, ale sprawiedliwy pokój nie może oznaczać zamrożonego konfliktu i zgody na porozumienie podyktowane przez Rosję" - stwierdził sekretarz generalny NATO.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Słowacki rząd zgodził się w środę na skierowanie do 101 żołnierzy do operacji NATO „Wschodnia Straż”.
18 sierpnia Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła rozmawiał telefonicznie z Naczelnym Dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Mychajłem Drapatym.
Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO podjął decyzję o pozostawieniu trzech ukraińskich obiektów światowego dziedzictwa na liście dziedzictwa zagrożonego.
Niemcy nie dołączą do pierwszych ćwiczeń wojskowych organizowanych przez tzw. koalicję chętnych, czyli grupę państw wspierających Ukrainę.
USA mogą podzielić NATO na sojuszników pierwszej i drugiej kategorii – ostrzegła w norweskim dzienniku „VG” Anna Wieslander z amerykańskiego think tanku Atlantic Council.
Najnowszy sondaż IBRiS dla Radia Zet pokazuje, że Polacy w większości sprzeciwiają się przyjęci Ukrainy do UE.
Na spotkaniu szefów resortu obrony NATO Hegseth wezwał do resetu Sojuszu Północnoatlantyckiego, który miałby zmienić się w „NATO 3.0”, zdolne odeprzeć wszelkie zagrożenie.
Ponad połowa Polaków obawia się, że jeszcze w tym roku Rosja może podjąć działania militarne wobec państw NATO w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
Państwa NATO rozważają zaprzestanie organizacji corocznych szczytów, by uniknąć konfliktów z Donaldem Trumpem - podał Reuters.