Polska
Wojna handlowa zmienia przyzwyczajenia Polaków. Rezygnujemy z jednej rzeczy

Rośnie grupa konsumentów, którzy rezygnują z tworzenia listy zakupów. Według ekspertów wojna handlowa zmieniła nasze przyzwyczajenia i skupiamy się przede wszystkim na promocjach.

Badanie UCE Research i Grupy Offerista, którego wyniki podaje „Rzeczpospolita" pokazuje, że Polacy coraz rzadziej udają się do sklepu z listą zakupów. Z robienia takiej listy zrezygnowało już 52,7 proc. respondentów, podczas gdy rok temu było to 40,7 proc. Listę zakupów przygotowuje 43,6 proc. badanych.

– Nastroje konsumenckie się poprawiły, stąd też Polacy trochę poluzowali tego typu aktywność. Wynik może się wkrótce odwrócić, bo ceny w sklepach znowu idą w górę, ale nie sądzę, abyśmy doszli do ubiegłorocznego wyniku, który plasował się na poziomie blisko 60 proc. – komentuje Robert Biegaj, ekspert rynku z grupy Offerista.

Wśród tych, którzy listę zakupową tworzą ubywa osób, czyniących to w sposób tradycyjny, czyli na kartce papieru (32,7 proc.). Jeszcze rok temu robiło to 37,5 proc. Rośnie za to grupa użytkowników wykorzystujących w tym celu smartfona czy specjalną aplikację – przed rokiem było to 62,5 proc., teraz – 67,3 proc.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
W 2025 r. ceny w Polsce wyniosły 73,3 proc. średniej unijnej, w 2015 r. było to niecałe 58 proc.
Jak wynika z najnowszego raportu rynkowego, w maju br. na 17 analizowanych kategorii najbardziej poszły w górę ceny chemii gospodarczej, bo o 9,1% rdr.
Średnia cena metra kwadratowego nowego mieszkania w największych polskich aglomeracjach wzrosła w maju br. o 0,4 proc. wobec kwietnia, do ponad 16 tys. zł - podał portal Tabelaofert.
Warszawski rynek mieszkaniowy właśnie przekroczył kolejną symboliczną granicę. Średnia cena ofertowa nowych mieszkań po raz pierwszy przebiła poziom 20 tys. zł za metr kwadratowy.
Linie lotnicze walczą o klientów i przetrwanie w czasie kryzysu paliwowego, który wywołał irański konflikt.
Bank Światowy poinformował, że szacuje, iż z uwagi na wojnę z Iranem ceny energii podskoczą w tym roku o 24 proc., przy założeniu, że najpoważniejsze zakłócenia w dostawach zakończą się w maju.
Resort finansów zdecydował o przedłużeniu obowiązywania obniżonych stawek do końca kwietnia, a stosowne rozporządzenie opublikowano w poniedziałek w Dzienniku Ustaw.
Z 3,5 mln aut sprzedanych w Polsce w ubiegłym roku, większość stanowiły pojazdy z silnikiem spalinowym odpowiadające za 54 proc. wszystkich transakcji - wynika z danych firmy CARFAX.
W sondażu na temat maksymalnych cen paliw Polacy jednoznacznie wypowiedzieli się na temat tego rozwiązania. Większość chciałaby, aby ceny sterowane przez rząd obowiązywały do końca tego roku.