W ostatnich kwartałach popyt znacząco wyprzedził podaż mieszkań, w efekcie oferta lokali deweloperskich stale maleje - wynika z opublikowanego dzisiaj raportu.
Wywołany pandemią boom mieszkaniowy trwa. W czerwcu 2021 roku został zanotowany wzrost cen nieruchomości średnio o 9,2 proc. w 55 krajach i regionach w ujęciu rok do roku.
Niemal zerowe stopy procentowe i odpływ gotówki z lokat bankowych - to jedne z przyczyn, które powodują rekordowe ceny mieszkań. Jak podaje "Rzeczpospolita", ta sytuacja nieprędko się zmieni.
W I kwartale 2021 r. porównaniu z analogicznym okresem 2020 r. ceny lokali mieszkalnych wzrosły o 7,2 proc. Na rynku pierwotnym ten wzrost wyniósł 6,5 proc., a na wtórnym o 7,8 proc.
W pierwszych trzech miesiącach 2021 roku oddano do użytkowania 53 051 mieszkań, to o 3 474 więcej niż w takim samym okresie rok wcześniej, co oznacza wzrost o 7 proc.
Kwiecień przyniósł kolejny "rekord" związany z podwyżkami. Po raz pierwszy odkąd zbierane są takie dane, statystyczna polska rodzina na utrzymanie mieszkania musiała wydać ponad 1000 zł miesięcznie.
W ciągu roku ceny transakcyjne mieszkań na rynku wtórnym wzrosły od 7 do 13 proc., najwyższe wzrosty odnotowano w Gdańsku, Łodzi i Wrocławiu, najniższe w Warszawie.
Sprzedaż nowych mieszkań w I kwartale tego roku sięgnęła 19,5 tys. i była wyższa o 40 proc. kwartał do kwartału. Wynika to z raportu firmy doradczej JLL. Firma podaje, że nadwyżka popytu nad podażą stymuluje dalszy wzrost cen.
To nie w Polsce leży największe gospodarstwo rolne w Unii Europejskiej, ale też nie w Zachodniej Europie. Mega – gospodarstwo liczy sobie aż 57 tys. hektarów.
Jednym z ważnych elementów reformy programowej „Kompas Jutra” jest moduł medialny, który ma przygotować uczniów do świadomego, krytycznego i bezpiecznego korzystania z informacji.
Liczba mieszkańców Polski przebywających czasowo za granicą przez co najmniej 12 miesięcy zmniejszyła się z 1,690 mln w 2017 r. do około 1,499 mln w 2024 r.