Polska i Ukraina
Ukraińcy będą dopłacać do swojego pobytu

Rząd przygotowuje się na kolejną falę uchodźców z Ukrainy, a także chce mieć pełniejszą kontrolę nad tymi, którzy już są w Polsce. W tym celu proponuje nowelizację specustawy ukraińskiej.

Ukraińcy obowiązkowo będą musieli posiadać numer PESEL, dopłacą nawet 60 zł dziennie do zakwaterowania i wyżywienia, trudniej będzie bezprawnie pobierać świadczenia, np. 500+, bo ZUS dowie się o każdym wyjeździe z Polski.

Projekt przewiduje m.in. nałożenie na obywateli Ukrainy obowiązku uzyskania numeru PESEL. Dotychczas otrzymało go już 1,4 mln Ukraińców. To sporo, jednak nie wszyscy, którzy mieszkają w Polsce, zdecydowali się na jego wyrobienie.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Lekarze spoza Unii Europejskiej do 1 maja 2026 r. mieli obowiązek potwierdzić znajomość języka polskiego.
Komisja Zdrowia przyjęła we wtorek poprawkę wydłużającą o rok termin zdania egzaminu językowego przez lekarzy z Ukrainy.
Większość planuje zostać na stałe lub odkłada decyzję. Mimo obaw o masowy powrót Ukraińców do ojczyzny po zakończeniu konfliktu, najnowsze badania przynoszą uspokajające dane dla polskiej gospodarki.
Uciekali z Ukrainy przed wojną i tak trafili do Polski. Najczęściej dzięki pomocy innych, bo sami nie potrafią o siebie zadbać.
Nowe przepisy wygaszające pomoc dla uchodźców z Ukrainy już obowiązują i przynoszą pierwsze problemy.
Wokół obecności obywateli Ukrainy w Polsce narosło wiele mitów. Najpopularniejszy z nich głosi, że "żyją z socjalu" i obciążają nasz system.
Prezydent Karol Nawrocki zdecydował o podpisaniu ustawy o wygaszeniu rozwiązań wynikających z ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy.
Niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało, że do końca stycznia tego roku z kraju wyjechało ok. 470 tys. Ukraińców.
Jak podaje „Rz”, opierając się na raportach o relacjach Polaków i Ukraińców w 2025 r. opublikowanych przez Centrum Mieroszewskiego, 44 proc. Polaków popiera dalsze udzielanie pomocy wojskowej Kijowowi.