Na rynek nieruchomości powróciła gorączka – podają eksperci Expandera i Rentier.io. A to sprawia, że ceny mieszkań w dużych miastach znów rosną. W kilku aglomeracjach stawki za mieszkania pobiły nawet historyczne rekordy.
"Znów zdarzają się przypadki, gdy klienci dzwonią i chcą zarezerwować mieszkanie bez oglądania" – czytamy w analizie ekspertów. Jak dodają, spora w tym zasługa programu Bezpieczny kredyt 2 proc.
Rynek jest tak rozgrzany, że w kilku miastach w lipcu zanotowano rekordowe ceny w historii. Stało się tak w Białymstoku, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Sosnowcu, Toruniu, Warszawie oraz Wrocławiu.
"W lipcu rynek nieruchomości przeżywał boom podobny do tego, który pamiętamy z czasów ultraniskich stóp procentowych. Mieszkania sprzedawały się jak świeże bułeczki głównie dzięki programowi Bezpieczny kredyt 2 proc. W ciągu miesiąca złożono ponad 18 tysięcy wniosków kredytowych, które w zdecydowanej większości przypadków dotyczyły zakupu mieszkania. Oczywiście takiego tempa nie da się utrzymać w dłuższym okresie" – czytamy w analizie Expandera i Rentier.io.