Polska i świat
Miedwiediew grozi Polsce: Nie budźcie bestii

Dmitrij Miedwiediew odpowiedział w ostrym tonie na wypowiedzi polskiego generała Rajmunda Andrzejczaka. Generał ten stwierdził, że Polska mogłaby przeprowadzić atak rakietowy na Petersburg, gdyby Rosja zaatakowała kraje bałtyckie. Były prezydent Federacji Rosyjskiej przypomniał, że Polska była częścią Imperium Rosyjskiego. Zagroził także, aby „nie budzić bestii”.

Wypowiedź Andrzejczaka, który pełnił funkcję szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego do 2023 roku, sugerowała, że Polska, wraz z sojusznikami z NATO, może zareagować na ewentualne rosyjskie zagrożenie militarne wobec krajów bałtyckich.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Ponad połowa Polaków obawia się, że jeszcze w tym roku Rosja może podjąć działania militarne wobec państw NATO w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
Ukraina przedstawiła nazwiska 11 rosyjskich sportowców — zarówno aktualnych, jak i byłych — którzy pomagają swojemu krajowi w wojnie.
Reakcja UNESCO na rosyjski atak na klasztor bernardynów we Lwowie jest haniebna, organizacja nawet nie wspomniała, kto dokładnie przeprowadził ten atak.
Od początku lutego Węgry i Słowacja pozostają bez rosyjskiej ropy. Armia rosyjskiego agresora uszkodziła jedyną drogę dostaw – południową nitkę rurociągu Przyjaźń na Ukrainie.
Rosyjscy żołnierze walczący w Ukrainie mogą mieć coraz większy problem z wjazdem do Europy. Estonia właśnie zamknęła swoje granice dla ponad tysiąca bojowników Putina.
Miedwiediew zagroził Finlandii, oskarżając ją o "niszczenie relacji rosyjsko-fińskich". Były prezydent Rosji stwierdził, że Helsinki "zatarły pozytywne stosunki" z Rosją, które ukształtowały się po rozpadzie Związku Radzieckiego.
W wyniku rosyjskiego ataku w Odessie uszkodzony został polski konsulat, w budynku powybijane są m.in. szyby. Rzecznik MSZ podkreślił, że nie było osób poszkodowanych.
W Hadze, na międzynarodowej konferencji pod auspicjami Rady Europy, podpisano we wtorek konwencję w sprawie powołania międzynarodowej komisji ds. roszczeń dla Ukrainy.
Według dziennika Telegraph, w przypadku ewentualnego wkroczenia rosyjskiego wojska do Polski i Litwy, zmodernizowana autostrada Via Baltica mogłaby odegrać kluczową rolę w ochronie państw NATO.