Rosja od dekad dąży do podważenia NATO. Teraz, gdy Trump dąży do przejęcia kontroli nad Grenlandią, Moskwa wiwatuje z boku.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odwołał się do ego Trumpa, gdy prezydent naciskał na jego dążenie do przejęcia arktycznej wyspy, donosi Wall Street Journal.
„Rozwiązując kwestię aneksji Grenlandii, Trump zapisze się w historii. I to nie tylko w historii USA, ale i w historii świata” – mówił rzecznik Kremla.