Papież, kardynałowie, ale także Światowa Rada Kościołów i liderzy wielu wyznań chrześcijańskich jednym głosem apelują do chrześcijan o sprzeciw wobec polityki USA.
A Donalda Trumpa proszą o opamiętanie. Tego głosu nie należy - choć Kościoły nie mają swoich dywizji - lekceważyć - pisze dla Wirtualnej Polski Tomasz Terlikowski.
Gdyby Donald Trump przejmował się tym, co myślą o nim inni, miałby powód do zmartwienia. Jego polityka zagraniczna i migracyjna zjednoczyła w sprzeciwie sporą część historycznych wyznań chrześcijańskich.