Ta noc (z 16 na 17 grudnia) dla firm kurierskich była, jak być albo nie być. Przez ręce pracowników tylko jednej z nich przewinęły się w ciągu ostatnich godzin prawie dwa miliony paczek. W większości były to prezenty na Boże Narodzenie.
- Klienci by nam nie wybaczyli, jakbyśmy mieli wtopę - słyszymy w sortowni, której pracę podglądaliśmy w trakcie najbardziej pracowitego dyżuru w roku.
Czytaj dalej: www.tvn24.pl