Na fali protestów po śmierci George'a Floyda w amerykańskim mieście Austin, stolicy Teksasu, władze postanowiły ograniczyć finansowanie sił policyjnych. Doprowadziło to do gigantycznego wzrostu przestępczości; w ciągu roku liczba zabójstw wzrosła aż o 70 proc. Jak podaje Fox News, teraz obywatele zdecydują w referendum, czy miasto potrzebuje więcej funkcjonariuszy.
Zeszłego lata na fali ogólnokrajowych protestów przeciwko działaniom policji rada miasta Austin w Teksasie postanowiła obciąć o około jedną trzecią budżet przeznaczony na działania miejscowej policji.