Świat
Niemcom brakuje wykwalifikowanych pracowników

Niedobór wykwalifikowanych pracowników osiągnął nowy poziom – informują niemieckie media.

Według Instytutu Badań Ekonomicznych w Monachium (ifo) firmy odczuwają coraz większy wpływ braków kadrowych na działalność.

„Coraz więcej firm musi ograniczyć swoją działalność, ponieważ po prostu nie może znaleźć wystarczającej liczby pracowników” – podkreśla Stefan Sauer, specjalista ds. rynku pracy. Z czasem problem może stać się jeszcze poważniejszy.

Z danych ifo wynika, iż w lipcu deficyt pracowników wykwalifikowanych odczuło 49,7 proc. ankietowanych.„Tagesschau” podkreśla: to najwyższa wartość od początku kwartalnego badania w 2009 r. (Poprzednio rekord padł w kwietniu i wyniósł 43, 6 proc.)

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
„Próba wybielenia” i dzielenie na „dobrych Rosjan i złego cara” – tak w TVP1 wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz ocenił słowa kanclerza Niemiec Olafa Scholza o wjeżdżaniu do Unii Europejskiej rosyjskich turystów.
Niemiecki kanclerz Olaf Scholz powiedział w poniedziałek, że ważne jest, aby "pamiętać o wielu uchodźcach, którzy uciekli z Rosji".
Polacy coraz częściej zostają w firmach po godzinach, by wykonywać swoje obowiązki zawodowe – wynika z najnowszego raportu ADP „People at Work 2022: A Global Workforce View”.
Ceny w sklepach detalicznych wzrosły średnio o 18,6% r/r w lipcu po wzroście o 18% r/r w czerwcu i o 16,7% r/r w maju.
Mało optymistycznie wyglądają ostatnie dane Naczelnej Izby Lekarskiej dotyczące tego, ilu lekarzy przymierza się do wyjazdu za granicę.
W ubiegły poniedziałek nowych przypadków było 618. Dziś, jak wynika ze słów wiceministra zdrowia Waldemara Kraski, COVID-19 potwierdzono u 599.
Chaos na lotniskach spowodowany brakiem pracowników już się zakończył — uważa Christine Foerster, z zarządu Grupy Lufthansy.
Rośnie liczba osób tracących pracę nie ze swojej winy – wynika z 48. edycji raportu Monitor Rynku Pracy. W ostatnim półroczu pracodawcę zmieniło 17 proc. badanych.
Aktualnie pracuje ponad 370 tys. Ukraińców, którzy przybyli do Polski po wybuchu wojny w Ukrainie i po wprowadzeniu uproszczonych procedur podejmowania pracy – powiedziała dziś szefowa MRiPS.