Około 150 osób wzięło udział w rowerowym Peletonie Pamięci ofiar agresji sowieckiej, który przejechał ulicami Białegostoku. Na ok. 6 km trasie uczestnicy poznawali historię, upamiętniając jedocześnie ofiary agresji sowieckiej w Polsce i innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej.
Peleton organizuje Muzeum Pamięci Sybiru w Białystoku.
Dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru prof. Wojciech Śleszyński wyjaśnił zebranym w sobotę rowerzystom, że w tej edycji peleton nawiązuje do obchodzonej 23 sierpnia 83. rocznicy podpisania przez Związek Radziecki i Niemcy paktu Ribbentrop-Mołotow. Przypomniał, że pakt ten podzielił Europę Środkowo-Wschodnią na strefy wpływów.
"Tak naprawdę na dwie okupacje: niemiecką i sowiecką. Te wydarzenia z sierpnia dotknęły nie tylko II Rzeczpospolitą, ale także kraje nadbałtyckie, Białoruś, Ukrainą, Mołdawię. Dlatego też nieprzypadkowo dzisiaj razem z nami jadą koledzy z Litwy (...) mamy też grupę z Ukrainy" - powiedział Śleszyński. Ukraińcy to sportowa młodzież przebywająca w Białymstoku.
Wojciech Śleszyński zaznaczył, że peleton łączy w tym roku i pamięć o ofiarach sowieckiej represji, ale także współczesną solidarność z Ukrainą, którą pół roku temu zaatakowała zbrojnie Rosja. "Pamiętając o wydarzeniach sprzed 83 lat, nie zapominajmy o to, co każdego dnia dzieje się dzisiaj w Ukrainie" - powiedział dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru.