Najpierw Ukraina, a teraz Łotwa zapowiedziała bojkot igrzysk w Paryżu, jeśli udział w nich wezmą sportowcy z Rosji i Białorusi.
Przed tygodniem Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) przyznał, że bada możliwość udziału sportowców z Rosji i Białorusi w igrzyskach olimpijskich w Paryżu w 2024 r. Władze MKOl otworzyły furtkę, która wywołała wielkie poruszenie.
"Żaden sportowiec nie powinien być pozbawiony startu w zawodach tylko z powodu swojego paszportu'" - czytaliśmy kilka dni temu w komunikacie Rady Wykonawczej Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. "Rada wyraziła solidarność z Ukrainą, ale rozważyła możliwość dopuszczenia do igrzysk w Paryżu sportowców z Rosji i Białorusi. Pod kilkoma warunkami" - na Sport.pl pisał Kacper Sosnowski.