Działania Turcji mające na celu ochronę mięsa w kebabie wywołują poruszenie w Niemczech. Obecnie Bruksela prowadzi postępowanie kontrolne. Czy wkrótce zostaną wprowadzone bardziej rygorystyczne przepisy?
Czy powinny istnieć jednolite zasady dla produkcji mięsa do kebaba w całej Europie? A jeśli tak, to jakie powinny one być? Te kwestie są przedmiotem zaciętego sporu, który toczy się między niemiecką a turecką branżą kebabową.
Jej tłem jest inicjatywa Międzynarodowego Zrzeszenia Producentów Kebabu (Udofed) z siedzibą w Stambule. Złożyło ono wniosek do Unii Europejskiej o wpisanie kebabów na unijną listę „gwarantowanych tradycyjnych specjałów”. Jeśli wniosek zostanie uwzględniony, w całej UE kebaby musiałyby być wytwarzane zgodnie z jednolitymi zasadami. Przeciwko temu pomysłowi występuje gastronomia i producenci mięsa w Niemczech, mając również poparcie rządu Niemiec.
Jeśli wniosek Udofed zostanie przyjęty, powszechny w Niemczech sposób użycia mięsa cielęcego, młodej wołowiny oraz mięsa z indyka do produkcji kebabów stanie się nielegalny.