Mimo strefy buforowej i zapory na granicy z Białorusią Polska przyjęła w tym roku rekordową liczbę wniosków o azyl. A będzie ich jeszcze więcej.
Decyzja Niemiec, które od poniedziałku wprowadzają kontrole na wszystkich swoich granicach lądowych, najbardziej uderzy w Polskę, przez którą, mimo muru na granicy z Białorusią i wprowadzenia tam strefy buforowej kontrolowanej przez wzmocnione siły wojska i policji, udaje się przedostać do Europy nielegalnie tysiącom cudzoziemców. W znacznej mierze przez nią, a także od południa (przez Słowację i Czechy) szlakiem bałkańskim do Niemiec dotarło w tym roku już 160 tys. imigrantów, którzy złożyli w tym kraju wnioski o azyl.
To dowód na to, że wyrywkowa niemiecka kontrola na granicy z Polską, prowadzona od października ubiegłego roku, nie przyniosła efektów. Niemcy chcą teraz zatrzymywać imigrantów przed swoimi granicami (i tu rozpatrywać ich ewentualne wnioski o azyl), a cudzoziemców, którzy nielegalnie przedostali się przez zewnętrzne granice, masowo odsyłać do europejskich krajów, które je wpuściły.