Władze Cypru, który słynie z dużej populacji kotów, zaczęły dostrzegać, że mruczący znak rozpoznawczy wyspy może być problemem.
Uważa się, że w wyspiarskim kraju, który liczy milion obywateli, na każdego mieszkańca przypada jeden kot. Jednak aktywiści uważają, że te dane są niedoszacowane.
Pod koniec września, jak zauważa agencja AP, podczas obrad komisji parlamentarnej ds. środowiska, stwierdzono, że stosowany obecnie program sterylizacji kotów jest zbyt ograniczony i nie powstrzymuje rosnącej populacji mruczków.