Świat
"Nie potrzebujemy nikogo!". Ostre słowa Trumpa po odmowie od NATO

Prezydent Donald Trump oświadczył we wpisie w sieci, że Stany Zjednoczone nie potrzebują wsparcia NATO w kampanii przeciw Iranowi.

Jednocześnie amerykański przywódca podkreślił, że USA pozostają najpotężniejszym państwem na świecie.

Prezydent USA Donald Trump stwierdził we wtorek, że państwa członkowskie NATO nie chcą angażować się w operację wojskową USA przeciwko Iranowi. Jak dodał, nie jest tym zaskoczony, bo zawsze uważał NATO za "ulicę jednokierunkową", w której USA chronią sojuszników, a oni "nic nie zrobią, zwłaszcza w czasach potrzeby".

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Ponad połowa Polaków obawia się, że jeszcze w tym roku Rosja może podjąć działania militarne wobec państw NATO w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
Donald Trump jest jednym z kandydatów do tegorocznej Pokojowej Nagrody Nobla - przekazała agencja AFP, przypominając, że ubiegał się on o to wyróżnienie także w ubiegłym roku, jednak ostatecznie nagroda nie trafiła w jego ręce.
Państwa NATO rozważają zaprzestanie organizacji corocznych szczytów, by uniknąć konfliktów z Donaldem Trumpem - podał Reuters.
Premier Donald Tusk odniósł się do doniesień o próbie ataku na prezydenta USA Donalda Trumpa i jego współpracowników podczas gali w Waszyngtonie.
W Białym Domu powstała lista "grzecznych i niegrzecznych" krajów NATO - dowiedział się portal Politico.
Amerykańskie wojska mogą zostać wycofane z krajów NATO, które nie udzieliły wystarczającego wsparcia USA podczas wojny z Iranem.
Do tej pory nie trzeba było odwoływać żadnych lotów w związku z brakiem paliw. Natomiast jeśli już, to nie Polska jest najbardziej zagrożona problemem.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone podejmą działania mające na celu przywrócenie ruchu w cieśninie Ormuz, kluczowym szlaku morskim dla transportu ropy naftowej.
66 proc. respondentów w przeprowadzonym przez Reuters/Ipsos w USA sondażu opowiada się za działaniami USA zmierzającymi do jak najszybszego zakończenia wojny z Iranem, nawet jeśli będzie to oznaczać, że cele wyznaczone przez Donalda Trumpa nie zostaną osiągnięte.