Uciekali z Ukrainy przed wojną i tak trafili do Polski. Najczęściej dzięki pomocy innych, bo sami nie potrafią o siebie zadbać.
Schorowani, wyniszczeni, najbiedniejsi podopieczni siostry Chmielewskiej pozostali bez podstawowej opieki zdrowotnej. Bo zmieniły się przepisy, które najwidoczniej o nich zapomniały.
Basia, podopieczna siostry Małgorzaty Chmielewskiej, pochodzi ze wschodniej Ukrainy. Została porwana z domu pomocy społecznej przez rosyjskie wojska.