Głodujący w kolonii karnej na Dalekiej Północy Rosji ukraiński reżyser Ołeh Sencow nie wierzy, że wyjdzie na wolność. Napisał testament dotyczący praw do swojej twórczości – powiedziała jego kuzynka Natalia Kapłan.
"Nie wierzę w to, że szybko wyjdę na wolność i wszyscy szczęśliwie zamieszkamy w Kijowie. Nie wierzę w wiele innych rzeczy. Nie oznacza to jednak, że się rozkleiłem i że zamierzam zakończyć głodówkę. W żadnym razie nie poddałem się, po prostu nie wierzę już w szczęśliwe zakończenie całej tej historii” – napisał Sencow w liście do rodziny.
Czytaj dalej: RMF24