W ośmiu województwach, głównie na południowym zachodzie kraju, obowiązują ostrzeżenia drugiego stopnia w związku z prognozowanymi burzami z gradem - poinformowało w dziś Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.
W czwartek strażacy interweniowali 6329 razy w związku z opadami deszczu, burzami i wichurami - poinformował rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak. W akcjach uczestniczyło prawie 29 tys. strażaków. Sześć osób zostało rannych, w tym dwóch strażaków.
Nad Polskę napływa ciepła, polarnomorska masa powietrza. W wielu miejscach termometry pokażą w najbliższych dniach ponad 30 stopni Celsjusza. Mogą jednak pojawić się burze.
Gwałtowne burze, które w nocy z czwartku na piątek przeszły nad Niemcami, spowodowały śmierć dwóch osób i doprowadziły do zakłóceń w komunikacji kolejowej i lotniczej. Odnotowano też przerwy w dostawach prądu.
Od poniedziałku będzie wysoka temperatura, ale także deszcz. Miejscami mogą wystąpić burze z piorunami.
Osobom wyjeżdżającym w czwartek na długi weekend podróż minie w słońcu, przy błękitnym niebie. Niestety, nie będzie to zapowiedź nadchodzących dni. Od piątku do niedzieli w całym kraju przewidywane są deszcze, a miejscami burze i silny wiatr.
W sobotę aura nie będzie nas rozpieszczać, w dużej części kraju popada. Mogą pojawić się także burze. Wszystko za sprawą chłodnego frontu, który niedługo wkroczy do Polski.
Służby energetyczne przywróciły w nocy dostawy prądu do wszystkich odbiorców w woj. śląskim. Po niedzielnych burzach i nawałnicach bez zasilania było ponad 6,3 tys. gospodarstw domowych. Strażacy interweniowali 134 razy – najczęściej w Zabrzu, gdzie wichura zerwała dachy i łamała drzewa.
Fale upałów i burze. Amerykanie przygotowali długoterminową prognozę na tegoroczne lato. Wg niej w wielu miejscach, m.in. w Hiszpanii i Włoszech może być naprawdę niebezpiecznie z powodu gwałtownych ulew i wyładowań atmosferycznych. Tak wynika z prognoz opublikowanych w portalu AccuWeather.com.
Ponad tysiąc interwencji strażaków po wczorajszych nawałnicach - to aktualne dane Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Skutki nawałnic były najbardziej odczuwalne na zachodzie i południu Polski.