Pechowo olimpijska przygoda zaczęła się dla 29-osobowej reprezentacji uchodźców, która ma wystąpić w Tokio. Okazuje się, że u jednego z działaczy został stwierdzony koronawirus. Podróż całego zespołu musiała zostać odłożona w czasie.
Igrzyska olimpijskie w Tokio odbywają się w tle pandemii koronawirusa. Organizatorzy robią, co mogą, aby stworzyć sportowcom bezpieczną arenę rywalizacji. Czasami górę bierze jednak wirus.
Przekonała się o tym 29-osobowa reprezentacja uchodźców po tym, jak u jednego z urzędników zdiagnozowano przypadek koronawirusa. Tym samym cała grupa sportowców pozostanie w Dausze, kontynuując olimpijskie przygotowania. Podróż do Tokio będzie musiała natomiast poczekać.
Sportowcy do ekipy uchodźców zostali wybrani z grupy 55 sportowców. W zespole znajduje się 10 kobiet i 19 mężczyzn z 13 krajów - między innymi z Syrii, Iraku, Iranu, Sudanu oraz Afganistanu.