Świat
Zełenski do uczestników festiwalu w Cannes

Prezydent Ukrainy w swoim wystąpieniu wideo do uczestników festiwalu w Cannes wezwał przemysł filmowy, by zabrał głos w sprawie ataku Rosji na Ukrainę.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w zaskakującym wystąpieniu wideo do uczestników festiwalu w Cannes wezwał przemysł filmowy do zabrania głosu w sprawie inwazji Putina na Ukrainę.

- Wszyscy dyktatorzy umierają… wolność nigdy nie zginie - powiedział, nawiązując do filmu Charliego Chaplina z roku 1940 „Wielki dyktator”, który wyśmiewał Hitlera.

- Nienawiść do ludzi przeminie, dyktatorzy umrą, a władza, którą odebrali ludziom, wróci do ludu – mówił Zełenski, dodając: Potrzebujemy nowego Chaplina, żeby dziś udowodnić, że kino nie jest nieme.

Podczas ceremonii otwarcia festiwalu w Palais des Festivals w Cannes prezydent Ukrainy mówił o związku między kinem a rzeczywistością. Nawiązał do filmów, w tym "Czasu apokalipsy" Francisa Forda Coppoli i "Wielkiego dyktatora" Charliego Chaplina.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Polskie armatohaubice samobieżne Krab z powodzeniem działają na froncie w Ukrainie – oświadczył w środę w mediach społecznościowych naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy generał Wałerij Załużny.
Rada Bezpieczeństwa ONZ omówi we wtorek rosyjskie ataki przeciwko celom cywilnym na Ukrainie - poinformowała ambasador USA przy ONZ Linda Thomas-Greenfield.
Agresja Rosji na Ukrainę utwierdziła wielu w przekonaniu, jak bardzo imperialistyczne zapędy ma ten kraj. Czy Polacy obawiają się napaści?
Już niemal trzy i pół miesiąca Ukraina heroicznie zmaga się z rosyjską agresją. Według władz w Kijowie, dziennie ginie nawet 100 ukraińskich żołnierzy.
Premier Włoch Mario Draghi, prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Olaf Scholz, a także prezydent Rumunii Klaus Iohannis pojawili się w czwartek w Kijowie.
Na kijowskim dworcu Macron został powitany przez ambasadora Francji na Ukrainie oraz ukraińską minister ds. europejskich. Na pokładzie tego samego pociągu towarzyszyli prezydentowi Francji kanclerz Niemiec Olaf Scholz oraz premier Włoch Mario Draghi.
Respondenci nie bardzo wierzą w skuteczność sankcji wobec Rosji, a większość boi się, że wojna potrwa jeszcze bardzo długo. Największymi pesymistami są młodzi.
Jeżdżą tylko w konkretne miejsca. W przyszłym tygodniu wolontariusze z Tomaszowa Lubelskiego wybiorą się do ukraińskiej wioski Zahal'tsi, położonej za Buczą i Borodzianką, zapomnianej, bo dotąd żadna pomoc tam nie dotarła. Jeszcze zbierają dary i pieniądze. Można ich wesprzeć.
W Watykanie wybito specjalną srebrną monetę na rzecz Ukrainy. Jej cena to 50 euro. Całkowity dochód ze sprzedaży zostanie przekazany na pomoc dla ludności zaatakowanego przez Rosję kraju.