W Portugalii rozpoczął się w piątek po północy ogólnokrajowy, zaplanowany na 24 godziny, strajk generalny. W związku z antyrządowym protestem w ciągu dnia spodziewany jest paraliż sektora publicznego.
Już w czwartek wieczorem do strajku przystąpiła część załóg transportu miejskiego, a także zakładów oczyszczania miasta w głównych portugalskich aglomeracjach, szczególnie w Lizbonie i Porto.
Do strajku przyłączyli się też pracownicy szpitali w całym kraju. Już w czwartek odwołano tysiące zaplanowanych wizyt lekarskich oraz zabiegów.