Polska
Polacy skazani na produkty gorszego sortu? Unia Europejska kazała z tym skończyć

Nowa unijna dyrektywa ma wprowadzić zakaz sprzedaży w Europie Wschodniej markowych produktów niższej jakości. Producenci i sprzedawcy detaliczni będą musieli informować konsumentów m.in. o użytych w nich składnikach. Dziś produkty gorszego sortu dość często można spotkać w naszych sklepach.

W Polsce od lat synonimem produktów lepszej jakości jest „chemia z Niemiec”. W 2016 roku co szósty środek piorący używany w polskich domach pochodził zza Odry, wynika z danych GUS.

Czytaj dalej: Newsweek

 

Powiązane publikacje
Nowe opłaty za paczki z Chin skutecznie studzą zakupy na popularnych platformach.
Mimo tego, że oferta gastronomiczna w Polsce jest coraz bardziej rozbudowana, wśród pizz wciąż dominuje klasyczna margherita, zwykle również najtańsza ze wszystkich.
Jak wynika z najnowszego raportu rynkowego, w maju br. na 17 analizowanych kategorii najbardziej poszły w górę ceny chemii gospodarczej, bo o 9,1% rdr.
Parlament podjął decyzję o rozpisaniu ogólnokrajowego głosowania na wniosek partii rządzących. O wznowieniu przerwanych negocjacji z Unią Europejską obywatele atlantyckiej republiki zdecydują w referendum 29 sierpnia 2026 r.
Z 3,5 mln aut sprzedanych w Polsce w ubiegłym roku, większość stanowiły pojazdy z silnikiem spalinowym odpowiadające za 54 proc. wszystkich transakcji - wynika z danych firmy CARFAX.
Akcji promocyjnych dotyczących sprzedaży jaj przed Wielkanocą jest o 4,6 proc. mniej w porównaniu do ubiegłego roku - wynika z raportu UCE Research i Hiper-Com Poland.
37 proc. korzysta zarówno z kanałów online, jak i offline, jeśli chodzi o zakupy — wynika z najnowszego raportu "Adyen Index: Retail Report 2025".
Z badania PayPo wynika, że Polacy podchodzą do wydatków wielkanocnych ostrożnie: 31% planuje budżet 251–500 zł, a 60% nie zamierza wydawać więcej niż rok temu.
Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie sprawia, że wiele osób obawia się potężnej drożyzny w sklepach. Klienci w strachu masowo wykupują towar z półek, co paradoksalnie prowadzi do jeszcze szybszego wzrostu cen.