Dwóch podejrzanych, jeden z nich zatrzymany – takimi osiągnięciami chwali się niemiecka policja w środę, dzień po zamachu bombowym na autobus z drużyną piłki nożnej Borussia Dortmund.
Szef policji w Dortmundzie Gregor Lange powiedział we wtorek, że eksplozje ładunków wybuchowych w pobliżu autokaru piłkarzy Borussii Dortmund były „celowym atakiem na drużynę BVB”. Poszkodowany w wybuchu piłkarz Marco Bartra został poważniej ranny niż początkowo sądzono.
39-letni Uzbek Rachmat Akiłow, aresztowany po zamachu w Sztokholmie, przyznał się dokonania aktu terroru. Jego obrońca powiedział w sądzie, że Akiłow uznaje decyzję o zastosowaniu wobec niego kary.
Norweska policja poinformowała o unieszkodliwieniu podejrzanego przedmotu „przypominającego bombę” w ruchliwej dzielnicy centrum Oslo. Doszło do tego w sobotę; ewakuowano okoliczne bary i restauracje. Zatrzymano podejrzanego 17-letniego obywatela Rosji.
Szwedzka policja podała w sobotę, że ma coraz więcej pewności, że zatrzymany 39-letni Uzbek jest sprawcą piątkowego zamachu terrorystycznego z użyciem ciężarówki w centrum Sztokholmu, w którym zginęły cztery osoby, a 15 zostało rannych.
Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa rozważa ostrzejsze kontrole osób, chcących wjechać do kraju, w tym osób z Wielkiej Brytanii czy Australii. Chodzi np. o przekazywanie haseł do mediów społecznościowych – pisze „Wall Street Journal”.
W Rosji nie brakuje opinii, że obywatele Ukrainy mogli mieć związek z zamachem w metrze w Petersburgu. Aleksandr Michajłow, emerytowany generał Federalnej Służby Bezpieczeństwa oświadczył na łamach gazety "Moskowskij Komsomolec", że na Ukrainie rozlegają się wezwania do zabijania Rosjan.
– W Rosji w ciągu ostatnich 20 lat doszło do ogromnej ilości zamachów terrorystycznych. Właściwie nie ma roku bez dużego ataku. Prezydentura Putina też się zaczęła od napadów terrorystycznych, od wybuchów w domach mieszkalnych – mówił na antenie TVP Info dr Łukasz Jasina, analityk z Polskiego Instytutu Spraw Zagranicznych.
Około 150 Szwedów powróciło w ostatnim czasie z Syrii i Iraku, gdzie brali udział w działaniach wojennych w szeregach tzw. Państwa Islamskiego. Krajowa koordynator ds. radykalnego ekstremizmu Anna Carlstedt pisze w artykule w dzienniku „Dagens Nyheter”, że są braki w programie pomocowym dla powracających byłych bojowników ISIS.
Dzięki monitorowaniu działań Adama al-N. przez polskie służby specjalne i współpracy z zagranicznymi partnerami udało się zatrzymać go na Bliskim Wschodzie – powiedział PAP rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn. Chodzi o Polaka podejrzewanego o współpracę z ISIS.