Świat
Tegoroczna Eurowizja z udziałem publiczności. Rząd Holandii wydał zgodę

65. Konkurs Piosenki Eurowizji odbędzie się przy udziale publiki. W dobie pandemii koronawirusa to wyjątkowa decyzja.

Władze Holandii tłumaczą ją specjalnym programem, w którym testują organizację imprez masowych w warunkach pandemicznych.

Tegoroczny finał Eurowizji to de facto przesunięty o kilkanaście miesięcy konkurs za rok 2020. Przełożona impreza odbędzie się w Rotterdamie w Holandii, w arenie Ahoy. Wydarzenie otworzy Holender Duncan Laurence, którego piosenka zwyciężyła w 2019 roku.

Władze Holandii zgodził się, aby półfinały i finał mogli oglądać na żywo widzowie zgromadzeni w hali widowiskowej. Limit ustalono na 3,5 tys. widzów i ograniczono wstęp tylko do osób mieszkających w tym kraju. Dodatkowo każdy z widzów będzie musiał posiadać negatywny i aktualny wynik testu na koronawirusa.

Widownia na finale Eurowizji uzasadniana jest badaniami, prowadzonymi

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
W ubiegłym roku Holendrzy wydali rekordową sumę 2,6 mld euro w sklepach internetowych Unii Europejskiej. To ponad 600 mln euro więcej niż rok wcześniej.
Autorzy wystawy Fleeting – Scents in Colour w haskim muzeum Mauritshuis wpadli na pomysł rozpylania przy obrazach zapachów tego, co jest na nich przedstawione.
Europejska Unia Nadawców z siedzibą w Genewie odrzuciła wczoraj zgłoszenie Białorusi do tegorocznego Konkursu Piosenki Eurowizji.
Rząd Holandii zamierza wprowadzić, po raz pierwszy od drugiej wojny światowej, godzinę policyjną w celu dalszej walki z pandemią. Poinformował o tym pełniący obowiązki premiera Holandii Mark Rutte.

Rok 2020 w Holandii nie zostanie pożegnany z hukiem. Holenderski rząd ogłosił w piątek, że zakazuje sprzedaży i używania większości fajerwerków.

15 tysięcy pluszowych misiów usadzono w sobotę na trybunach Abe Lenstra Stadion, gdzie SC Heerenveen podejmowało w meczu ligi holenderskiej FC Emmen. Pluszaki pojawiły się na trybunach w koszulkach miejscowej drużyny i były świadkami jej zwycięstwa. Akcja miała na celu zwrócenie uwagi opinii publicznej na sytuację holenderskich dzieci walczących z nowotworami.

W belgijsko-holenderskim miasteczku granica biegnie często środkiem drogi, chodnika, przecina sklepy, a nawet domy. Mimo to od lat Belgowie i Holendrzy żyli tam w zgodzie.

Holenderska deblistka Demi Schuurs w czasie pandemii koronawirusa trenuje ze swoim belgijskim szkoleniowcem na korcie w miejscowości Neeritter w prowincji Limburgia, przez który przebiega granica państwowa Holandii i Belgii.

Przemyt 60 kg czystej kokainy, o wartości 25 mln zł, udaremnili funkcjonariusze CBŚP i KAS oraz niderlandzkiego FIOD. Narkotyk ukryty był kontenerach, które wysłano z Rosji do portów w Rotterdamie i Gdańsku.