Świat
Po powodziach w Niemczech maleją szanse na odnalezienie żywych

Po powodziach, które nawiedziły zachodnie Niemcy, sytuacja w tym regionie wciąż jest dramatyczna. Wiceprzewodnicząca Agencji Pomocy Technicznej Sabine Lackner widzi niewielkie szanse na znalezienie żywych osób zaginionych.

"Na tym etapie jest niestety bardzo prawdopodobne, że ofiary będzie można jedynie odnaleźć, a nie uratować" - podkreśliła.

- Obecnie nadal szukamy zaginionych osób, na przykład podczas oczyszczania dróg lub wypompowywania wody z piwnic

- powiedziała wiceprzewodnicząca Federalnej Agencji Pomocy Technicznej (THW) portalowi Redaktionsnetzwerk Deutschland (RND). "Policja federalna i straż pożarna wykorzystują również nurków ratowników do poszukiwań w zbiornikach wodnych. Na tym etapie jest jednak niestety bardzo prawdopodobne, że ofiary będzie można jedynie odnaleźć, a nie ocalić" - dodała.

W pomoc w Nadrenii Północnej-Westfalii i Nadrenii Palatynacie zaangażowanych jest obecnie około 3000 członków THW. "Prawie połowa to wolontariusze z lokalnych stowarzyszeń" - powiedziała Lackner.

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk powiedział w czwartek PAP i Polskiemu Radiu, że rząd będzie rozmawiać z Niemcami o zniesieniu kontroli na granicy z Polską.
W ostatnich tygodniach kierowcy w Polsce i Niemczech z niedowierzaniem patrzą na wyświetlacze przy dystrybutorach. Jeszcze na początku miesiąca tankowanie w Polsce uchodziło za atrakcyjną alternatywę dla niemieckich cen, a dziś ta przewaga topnieje w oczach.
Zwiedzanie Katedry w Kolonii – jednego z najważniejszych zabytków Niemiec i symbolu Kolonii – wkrótce będzie płatne dla turystów.
Niemal w całych Niemczech rozpoczął się w piątek nad ranem 48-godzinny strajk ostrzegawczy w transporcie publicznym - poinformowała agencja dpa, cytując przedstawiciela związku zawodowego Verdi, organizatora protestu.
Bawarski dziennik "Muenchner Merkur" w ostrych słowach ocenił, że postawę części zachodnich polityków.
Jeszcze dekadę temu to zachodni kapitał rozdawał karty nad Wisłą. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało, że do końca stycznia tego roku z kraju wyjechało ok. 470 tys. Ukraińców.
Jeszcze niedawno trudno było sobie to wyobrazić. Browary, które budowały modę na piwo rzemieślnicze, dziś walczą o przetrwanie, a kolejne kultowe marki sięgają po ochronę przed bankructwem.
Według najnowszych danych, Niemcy mają najstarszych pracowników w całej Unii Europejskiej. W 2024 roku aż 24% zatrudnionych w wieku 15-64 lat miało od 55 do 64 lat – to najwyższy wskaźnik w UE, gdzie średnia wynosi zaledwie 20,1%.