Polska
Drastyczny wzrost cen pieczywa

Od kilku miesięcy Polacy płacą coraz więcej za pieczywo. Niestety to najprawdopodobniej nie koniec podwyżek. Ile wkrótce kosztować będzie bochenek chleba?

Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazują na drastyczny wzrost cen żywności, który jest widoczny nie tylko w porównaniu z ubiegłym rokiem, ale i z miesiąca na miesiąc. Podwyżki cen nie ominęły również pieczywa. Jednym z głównych czynników tej znaczącej podwyżki jest ograniczenie dostępu do surowców niezbędnych do produkcji chleba. Trwająca wojna w Ukrainie, kraju należącego do kluczowych dostawców pszenicy na świecie, spowodowała problematyczną i dynamiczną sytuację na rynku zbóż - wysokie ceny i problem z dostępnością.

Wielu producentów pieczywa liczy na obniżkę cen mąki po tegorocznych żniwach. Aby tak się stało, musi najpierw spaść cena pszenicy, ponieważ stanowi ona do 80 proc. kosztów produkcji mąki. Ceny ziarna płacone w Polsce są silnie skorelowane z rynkiem światowym, w tym z paryską giełdą Matif.

 

Czytaj dalej:
Powiązane publikacje
Na rynku paliw utrzymuje się trend spadkowy. W tym tygodniu po raz pierwszy od kwietnia cena popularnej "95" powędrowała w hurcie oferowanym przez Orlen poniżej 6 tys. złotych za metr sześcienny.
Ceny w sklepach detalicznych wzrosły średnio o 18,6% r/r w lipcu po wzroście o 18% r/r w czerwcu i o 16,7% r/r w maju.
Chaos na lotniskach spowodowany brakiem pracowników już się zakończył — uważa Christine Foerster, z zarządu Grupy Lufthansy.
Drastyczny wzrost kosztów prądu i gazu sprawił, że aż 70 proc. firm wodno-kanalizacyjnych ma straty na podstawowej działalności.
W środę (3 sierpnia) ropa naftowa Brent na giełdzie w Londynie tanieje o 1,69 proc., do 98,84 dol. za baryłkę.
Ceny niemal się podwoiły. A to oznacza droższe książki, zeszyty, opakowania na żywność, kartony i papier toaletowy - pisze w poniedziałek "Rzeczpospolita".
W przyszłym tygodniu możliwe są obniżki cen na stacjach paliw – oceniają analitycy BM Reflex. Nie będą to jednak średnie zmiany rzędu 20 groszy na litrze. Czego można się spodziewać?
Dziennik "Rzeczpospolita" wskazuje, że kupowaliśmy w sklepach więcej najpierw z powodu początku wojny, a teraz z uwagi na rosnące ceny.
W najgorszym scenariuszu, który zakłada, że zima będzie mroźna, a Europa nie zacznie oszczędzać energii, wstrzymanie dostaw rosyjskiego gazu do Unii Europejskiej może potencjalnie obniżyć PKB nawet o 1,5 proc.